fbpx

Gdy masz jakieś stłuczenie np. po upadku z roweru, urazy lub siniaki od przypadkowego uderzenia, krwiaki, obrzęki, czy oparzenia słoneczne, pomocą mogą okazać się chłodzące kompresy żelowe. Ja dodatkowo stosuję galaretkę aloesową, która również przyjemnie chłodzi, bo trzymam ją w lodówce.
Chłodzące kompresy żelowe obniżają temperaturę tkanek, mają działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe, przeciwobrzękowe.

Najlepsze są te kompresy, które po zamrożeniu pozostają elastyczne i można je nadal formować do kształtu ciała. Kompresy kupuj tylko z apteki lub sklepu medycznego. Są droższe niż zwykłe wkłady chłodzące do lodówek turystycznych, ale posiadają odpowiednie atesty i masz gwarancję, że są bezpieczne dla skóry.

Jeśli masz np. uraz kostki lewej, pamiętaj by modelować kompres na zdrowej kończynie, czyli prawej kostce, a następnie przyłóż kompres na ok. 10-15 minut na bolącą kostkę. Nie ugniataj woreczka z kompresem na chorej kostce, by nie powodować dodatkowego bólu czy ucisku.
Pamiętaj, by nie przykładać kompresu bezpośrednio na skórę, zastosuj delikatną szmatkę, ręcznik lub foliowy woreczek. Nie stosuj kompresu podczas snu.

Terapia zimnem ma również zastosowanie przy chorobach narządu ruchu (zwichnięcia, zapalenia ścięgien, złamania), w chorobach reumatycznych (dna moczanowa, zapalenia stawów), układu krążenia, układu nerwowego (ból głowy, rwa kulszowa), czy przewodu pokarmowego.
W razie wątpliwości lub gdy niepokojące obawy nie ustają, koniecznie skonsultuj się z lekarzem, rehabilitantem, czy fizjoterapeutą.
Przed ponownym użyciem kompresu pamiętaj, by go przemyć wodą z mydłem i osuszyć. Po włożeniu do zamrażarki na ok. 2 godziny, kompres będzie gotowy do użycia.

W mojej zamrażarce trzymam dwa żelowe kompresy, jeden większy i jeden mniejszej wielkości. Dodatkowo na półce w drzwiach lodówki trzymam galaretkę aloesową. W razie potrzeby wystarczy tylko, że wyjmę kompres, zawinę go w ściereczkę kuchenną i przyłożę do ciała. Po skończonej miejscowej terapii zimnem zawsze stosuję galaretkę aloesową.

Pierwotnie aloes był wykorzystywany głównie jako pomoc w kojeniu drobnych podrażnień skóry. Właśnie w takim celu był on hodowany w wielu domach – często nazywano go wręcz „rośliną na oparzenia”. Ja hoduje swój aloes w doniczce w sypialni. Jakie działanie ma aloes? Pisałam tuta

100% stabilizowany miąższ Aloe vera Forever jest niemal identyczny z tym, jaki znajdziemy wewnątrz świeżego liścia i zapewnia wrażliwym tkankom bezpieczne nawilżenie. Galaretka Aloe Vera Forever, opracowana specjalnie dla użycia miejscowego, by nawilżać, koić i odżywiać. To gęsty, bezbarwny żel zawierający składniki nawilżające. Łatwo się wchłania i koi skórę nie brudząc ubrań.
Galaretka Aloe Vera Forever przynosi ulgę w przypadku drobnych podrażnień skóry. Można ją stosować przed zabiegami ultradźwiękowymi, a także na podrażnienia po depilacji, zwłaszcza okolic bikini i pach. W zakładach fryzjerskich nakłada się ją klientkom wzdłuż linii włosów przed zabiegiem koloryzacji, by uchronić skórę przed zafarbowaniem.

Od łazienki po kosmetyczkę i od kuchni po namiot – Galaretka Aloe Vera Forever to idealny przyjaciel skóry, która potrzebuje dodatkowej troski. Szybko się wchłania. Z nałożeniem ubrań radzę jednak zaczekać ok.5-10 minut, by galaretka przestała się lepić na skórze. 

Do czego jeszcze stosuję galaretkę aloesową?        

– kojąco na drobne podrażnienia skóry np. po proszku do prania, czy chemii kuchennej gdy zapomnę założyć gumowych rękawic ochronnych na dłonie, na zadrapania gałęziami podczas marszu po lesie, na otarcia pięt gdy założę nowe buty,      

–  na blizny pooperacyjne, przyspiesza gojenie ran, wchłanianie zasinień i obrzęków, – stosuję ją też od razu po depilacji, łagodzi zaczerwienianie i ból okolic bikini i pach, na następny dzień praktycznie nie ma zaczerwienienia,                                               

– błyskawicznie pomaga  na ukąszenia owadów by nie swędziała ani nie piekła skóra, pomaga i dodatkowo chłodzi, smaruję od razu po ukąszeniu, w ciągu 2 dni pieczenie i swędzenie przechodzi całkowicie,

– naprawdę rewelacyjnie przyspiesza wchłanianie siniaków, stłuczeń, drobne rany, rozcięcia skóry np. nożem kuchennym lub gdy za mocno obetnę skórki wokół paznokci, skaleczenia szybciej się goją, smaruję skórę żelem 2-3 razy dziennie, siniaki znikają całkowicie po około 5-7 dniach regularnego stosowania żelu,

– super odżywia i nawilża moją skórę, stosuję ją jako liftingującą i nawilżającą maseczkę na twarz przed snem, mocno napina skórę, odmładza, jest niezastąpiona na opuchnięte oczy po nieprzespanej nocy, stosuję rano pod makijaż,

– oprócz 84% aloesu, zawiera naturalną witaminę E, C i alantoinę, jak już pisałam, zawsze trzymam galaretkę w lodówce, gotową do użycia, latem jest idealną regeneracją po opalaniu oraz na oparzenia słoneczne, żel przyjemnie chłodzi, koi, naprawdę przynosi ulgę, stosuję od razu po ekspozycji słonecznej i później jeszcze na noc,                            

– gdy bolą mnie dziąsła, lub mam drobne rany wewnątrz jamy ustnej, smaruję żelem bolące miejsce, galaretkę można zjeść, nie ma smaku, nie zawiera mocnej chemii jak inne sztuczne kosmetyki, więc jest w pełni bezpieczna do spożycia i nie trzeba potem jej z buzi wypluwać, na jednym ze szkoleń dowiedziałam się, że galaretkę można stosować wewnętrznie we wszystkie dziury naszego ciała, jeśli chodzi o rany w buzi, to z mego doświadczenia mogę powiedzieć, że po 3-4 dniach stosowania 2-3 razy dziennie rana znika, a ból przechodzi,                                                                          

– na krwawienia z nosa, lub rany błony śluzowej nosa od częstego smarkania, zwłaszcza zimą lub w sezonie pylenia alergenów, najpierw stosuję żelowy kompres chłodzący, a po ustaniu krwawienia smaruję galaretką wnętrze nosa,                         

– po ponownym przekłuciu uszu, gdy długo nie noszę kolczyków w uszach i później zakładam kolczyki, czasem pojawiają się drobne rany, lub podrażnienia po noszeniu kolczyków ze stali, a nie złotych czy srebrnych, smaruję wtedy galaretką od razu dziurki w uszach i później jeszcze wieczorem drugi raz, w ciągu 2 dni ranki znikają, 

– galaretka jest bardzo wydajna i starcza na dłuuugo, więc warta jest swojej ceny.

Czytaj więcej

Dbaj o siebie. Zdrowie masz tylko jedno!